<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Statek Derbent">
<author_1="K. M.">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="4">
<date="1951-04-02">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
W tym marynistycznym filmie radzieckim, podanym w formie lekkiej, niemal niefrasobliwej, pełnej humoru i dowcipu, uderza — obok doniosłej społecznie problematyki — głęboki ton humanizmu.
Ów ton stanowi nić przewodnią opowieści, cechuje wyraziście, przekonywająco i celowo każdy fragment i niemal każdą postać filmu, decyduje o powodzeniu losu osobistego i powodzeniu działania zbiorowego, społecznego.
Krótko mówiąc, w tej zręcznie i ciekawie z powieści wykrojonej fabule filmowej, chodzi o sztukę życia: w pracy, w zespole, w miłości, we wszelkich postaciach obcowania z drugim człowiekiem. Tej sztuki nie osiąga się — mówi nam film — metodą rozkazu, służbistości, drylu, ani metodą podbijania osobistych ambicyjek.
Więc — konkretnym przykładem operując — aby załoga marynarzy mogła zapewnić swemu statkowi sprawność i szybkość na miarę jego najwyższych możliwości technicznych, musi przekształcić się z niezorganizowanej gromady jednostek w świadomie działający zespół.
Na tej drodze dochodzą do głosu wartości wewnętrzne, które wyzwalają w ludziach niespodziewane zasoby możliwości i sił.
To wszystko, co „wyłożyliśmy” wyżej tak nieco zasadniczo, film pokazuje po prostu, lekko i z wdziękiem.
Patrzymy na procesy przemian, przebiegające na ekranie: oto młody marynarz Husein, trochę łazik i niedorajda, którego wszyscy ganią, a nikt nie lubi — pociesza się alkoholem. Ale Husein spotyka dziewczynę, która go kocha i która mówi mu o wartościach, jakie w nim dostrzega. I Husein do wartości tych dorośnie.
Oto zdolny, twórczy, energiczny, ideowy inż. Basow, który sam — własnym tylko wysiłkiem i osobistą postawą chce naprawić zło. — „Pechowiec jesteś — powie mu zakochana żona, dla której Basow nigdy nie ma czasu — nic ci się nie udaje”… Ale — uda się wszystko, gdy Basow porzuci samotność wysiłku i sprzęże się w usiłowaniach z towarzyszami pracy, gdy z samotnej jednostki przedzierżgnie się w człowieka zespołu.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>